poniedziałek, 6 lutego 2017

kiszonka - przeprosiny

Pisząc poprzedni wpis zapomniałam, że skoro uważam, że "Z miłości i przyjaźni nie powinno się mówić wszystkiego'; to ja nie powinnam pisać tego posta. Okazałam się hipokrytką.
Nie będę się beznadziejnie tłumaczyć.
Serdecznie przepraszam najbliższą dotkniętą rodzinę; nie było moim zamiarem nikogo krzywdzić. Zapomniałam,że bliscy zazwyczaj nie mają złych intencji.
Chciałam zwrócić uwagę na to, że 'są rady' i 'rady'. I czasem mało zastanawiamy się nad tym jak i co mówimy; a niektóre rzeczy zapadają głęboko w serce. Przykro mi ,że ten feralny wpis zapewne wam zapadnie.
Oczywiście co się stało, to się  nie odstanie.
Obiecuję załatwiać na przyszłość osobiste żale, osobiście i nie robić kiszonek.
Całą resztę 'internetu' przepraszam, za świadkowanie w rodzinnych niesnaskach.

                                                                                          Mari

3 komentarze :

  1. Ee tam, nie przejmuj się tym, szkoda nerwów i sił. Tamten post wcale nie był taki obraźliwy, moim zdaniem dla nikogo. Przecież wiele młodych matek ma podobne myśli, a nie mówienie prawdy i udawanie przez bliskimi że wszystko jest ok, jest nieszczere i nie fair.

    OdpowiedzUsuń
  2. O ja tej... Taki komentarz wysmażyłam wczoraj na telefonie i nie pojawił się?? Szkoda.
    Ale podsumowując go: Czasami człowiek musi, inaczej się udusi. Młodą matkę trzeba wspierać w jej drodze wychowywania dziecka, a nie zasypywać "dobrymi radami" - to naprawdę może zdolinować, podciąć skrzydła i zniszczyć wiarę w siebie! Rodzina, zwłaszcza ta najbliższa, powinna o tym wiedzieć. To nie czas na to, by przejmować się ich fochami. Ty musisz się teraz skupić na synku, obserwować go co mu służy a co nie. Uczyć się go. Jak będziesz potrzebowała pomocy i rady to poprosisz. A jak zniechęcisz się już na wstępie (przez ciągłe niechciane porady), to dla nikogo na dobre to nie wyjdzie. Ani dla rodziny, ani dla Ciebie, ani dla synka.
    Skoro musiałaś się wypisać ze swoimi żalami, to niech najbliższym da to do myślenia, jak bardzo Cię przytłoczyli. Odetchnij pełną piersią (tylko niech mleko nie tryśnie) i rób swoje. Instynkt macierzyński to największa moc na świecie i trzeba go słuchać w 120% - dasz radę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. The content of your blog is exactly what I needed, I like your blog, I sincerely hope that your blog a rapid increase in traffic density, which help promote your blog and we hope that your blog is being updated.
    ดูหนังออนไลน์

    OdpowiedzUsuń